Blog > Komentarze do wpisu
Wizyta we Lwowi cz.2


To już miesiąc minął od wyjazdu do Lwowa. W ciągu 3 lat od poprzedniego, dużo się tam zmieniło. Wzorem Krakowa, władze Lwowa ściągają stare tramwaje rodem z Niemiec lub Austrii, które i tak są nowsze od tych poradzieckich. I uwaga, nowość, bilety teraz się kupuje u motorniczego, a nie jak dawniej u bileterki. Nie radze jechać na gapę, gdyż zaraz rusza na łowy kontrola biletów. Zmiany idą, tym bardziej, że EURO 2012 się zbliża. Poza tym Rynek i Stare Miasto jest remontowany i odnawiany z tego powodu. Pojawiają się ogródki kawiarniane na ulicach zamkniętych dla ruchu samochodowego. Jest tylko małe ale. Może nie wszędzie, jednak w kilku ogródkach trzeba płacić od razu za zamówienie, a nie na końcu po konsumpcji. Ludzie też jacyś spokojniejsi, nie tacy naburmuszeni jak dawniej.

PS. Na rynku w piwnicy magistratu lwowskiego można skorzystać z miejskiego szaletu. Nie takiego jakie są w Polsce spotykane. O niebo lepsze. Czysto, nie śmierdzi, mimo dużego ruchu. Muzyczka z głośników gra. Aż żal wychodzić, tym bardziej, kiedy na polu jest upał. Na dole miły chłodek.

niedziela, 12 września 2010, leszlong

Polecane wpisy

  • Jak Kozacy pisali list do rosyjskiego herszta

    Kolejna odsłona kanału kabaretowego Kanału 95 pod ww. tytułem. Rosyjski pachanie, pocałuj mnie w połoninę, w druga połoninę, a potem w dolinę!

  • Kto chce żyć w takim państwie??

    Oto fakty prosto z rosyjskiej telewizji. Rosyjskiej czyli prawdomównej, jak uważa wielu prorosyjskich internautów. Czy po oglądnięciu takiej ilości faktów, chci

  • Skecz o Putinie i Kabajewej

    Dogrzebałem się w zbiorowisku sieciowym czyli "Jutubie" kanału kabaretowego Studia Kanał 95 ze skeczem pt. "Młoda rodzina czyli Władymir Putin i Alina Kabajewa"

Komentarze
2010/09/12 22:25:25
Hihi, no ten sentyment do szaletu to mnie rozbroił. Chyba dlatego masz takie fajerwerkowe wspomnienia stamtąd, bo rzeczywiście był tego dnia upał. Podczas gdy ty wizytowałeś stronę męską, ja byłam po stronie damskiej i nie uważam, żeby lokal był jakiś kosmiczny. Normalna toaleta, dość czysta, dość cywilizowana. Chyba że masz na myśli "jak na Ukrainę"... Z toalet ukraińskich rzeczywiście mamy całą gamę wspomnień...
-
2010/09/12 22:28:51
Parę lat temu byłem w Sukiennicach w WC i było gorzej niż we Lwowie. Więc poziom trzyma polski albo nieco lepszy. A co do poziomu mistrzowskiego z Worochty, to nic się do tamtego nie umywa. No może, ta drewniana wygódka co był Wojtek i pająki w niej.