Zakładki:
Blogi o tematyce ukraińskiej
Dla ciała i duszy
Media on-line
Moje podróże z żoną
Polecam
Strony oficjalne Ukrainy
Strony związane z Ukrainą
Tego bloga linkują

poniedziałek, 14 lutego 2011
Święto czekolady a Kamasutra

 

W dniach 11-14 lutego Lwów stał się światową stolicą czekolady. W trakcie trwania tej imprezy goście mogli zobaczyć miasto wykonane z tego wspaniałego surowca pod czujnym okiem znanego ukraińskiego cukiernika Walentyna Sztefani, jak również modę inspirowaną tym łakociem. W tym przypadku autorką była Uljanna Barabasz. W trakcie tego święta działało Muzeum Czekolady, w którym można było się dowiedzieć o tajemnicach wytwarzania czekolady i usłyszeć historię jej powstania, zaś na gości czekały smaczne smakołyki, oczywiście czekoladowe. Fotoreportaż na zaxid.net.

A co do tego ma Kamasutra? - zapytacie. Ano, z okazji tzw. "Dnia Zakochanych" we Lwowie jeden ze sklepów postanowił sprzedawać tabliczki czekolady z pozycjami seksualnymi rodem z tej hinduskiej sztuki ars amandi. Formy zostały zakupione w Holandii. Oczywiście z powodów ochrony moralności (wszak pani Dulska to ze Lwowa była), tabliczki te są ukryte przed publicznością i pokazywane na prośbę dorosłych klientów. Źródło: glavred.info oraz Pan Bakłażan.

 

Kamasutra czekoladowa

źródło: ua.glavred.info

21:16, leszlong
Link Komentarze (1) »
niedziela, 12 września 2010
Wizyta we Lwowi cz.2


To już miesiąc minął od wyjazdu do Lwowa. W ciągu 3 lat od poprzedniego, dużo się tam zmieniło. Wzorem Krakowa, władze Lwowa ściągają stare tramwaje rodem z Niemiec lub Austrii, które i tak są nowsze od tych poradzieckich. I uwaga, nowość, bilety teraz się kupuje u motorniczego, a nie jak dawniej u bileterki. Nie radze jechać na gapę, gdyż zaraz rusza na łowy kontrola biletów. Zmiany idą, tym bardziej, że EURO 2012 się zbliża. Poza tym Rynek i Stare Miasto jest remontowany i odnawiany z tego powodu. Pojawiają się ogródki kawiarniane na ulicach zamkniętych dla ruchu samochodowego. Jest tylko małe ale. Może nie wszędzie, jednak w kilku ogródkach trzeba płacić od razu za zamówienie, a nie na końcu po konsumpcji. Ludzie też jacyś spokojniejsi, nie tacy naburmuszeni jak dawniej.

PS. Na rynku w piwnicy magistratu lwowskiego można skorzystać z miejskiego szaletu. Nie takiego jakie są w Polsce spotykane. O niebo lepsze. Czysto, nie śmierdzi, mimo dużego ruchu. Muzyczka z głośników gra. Aż żal wychodzić, tym bardziej, kiedy na polu jest upał. Na dole miły chłodek.

21:18, leszlong
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Hymn ukraiński w różnych językach


Z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy (24 sierpnia) nakręcono klipy wideo, w których mniejszości narodowe i etniczne śpiewają hymn naszego sąsiada w swych językach. Zachęcam do posłuchania. Na blogu Kryzysowa Ukraina można zobaczyć wersję polską, cygańską oraz żydowską. Autor dodał w swej notce link do innych wersji językowych.

niedziela, 15 sierpnia 2010
Wizyta we Lwowi cz.1

W ramach urlopu na rodzinnym Podkarpaciu wraz z żoną odwiedziliśmy Lwów. Tym razem zakupiłem 2 płyty Hajdamaków w cenie 32 hrywien każda, co w przeliczeniu na złotówki wyniosło ok. 13 złotych za płytę CD. Tak tanio to ja dawno nie kupiłem, tym bardziej, ze ich płyty w Polsce kosztują od 27 złotych. Natknąłem się tam na coś nietypowego dla polskiego rynku muzycznego. Płyta składanka z 88 utworami w formacie mp3. W ten sposób mam 4 płyty w cenie jednej i do tego nie muszę konwertować do mp3. Za cenę 39 hrywien (15 złotych). Ciekawe kiedy w Polsce pojawią się takie składanki?

sobota, 12 czerwca 2010
Ostre rżnięcie w Tartaku

 

Znów sięgam po ukraińską muzykę i na tapetę biorę grupę "Tartak" grającą muzykę tradycyjną wzbogaconą o hard core, funk, rap i bit. Trzy wideoklipy, które według mnie warto obejrzeć i zastanowić się: dlaczego polskie zespoły tak nie grają?

1. Tartak i Hulajhorod "Czornomorec"

Ludowa piosenka w współczesnej aranżacji, mocno współczesnej. Świeżo, miło i wciąż ma to coś w sobie.

 

 

2. Tartak "100% plagiat"

Prześmiewczy tekst o marzeniach zostania wielką gwiazdą muzyki.

 

 

3. Tartak "Ukrajino zabywaj"

Piosenka z mocnym ładunkiem. Aż chce się po niej kibicować.

 

11:00, leszlong
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 24 maja 2010
Strzały na granicy

 

Rosyjscy pogranicznicy ostrzelali bus "Gazela", którym nielegalnie przekroczyli, a raczej wtargnęli przemytnicy do Federacji Rosyjskiej w kurskiej oblasti. Działo się to w niedzielę, o 4. nad ranem. Wedle informacji udzielonych przez FSB Rosji, pojazd przed granicą zaczął wykonywać dziwne manewry, czym zwrócił na siebie uwagę. Dowódca rosyjskiego patrolu wydał komendę ostrzelania pojazdu, wpierw były to strzały w powietrze, a następnie już w koła mikrobusu. Jak się  potem okazało, jeden z zatrzymanych był już sądzony za przemyt towarów do Rosji i nielegalne przekraczanie granicy.

Ta sytuacja przypomina mnie dawne czasy, kiedy granicę polsko-sowiecką notorycznie przekraczali przemytnicy w latach 1920-1939r. Szmuglowano wtedy towary i ludzi. Te pierwsze głównie do Związku Radzieckiego, a tych drugich stamtąd. Historia lubi się powtarzać.

 

Informacja z: gazeta.ua

21:28, leszlong
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 kwietnia 2010
Żałoba na Ukrainie

 

Prezydent Ukrainy Witold Janukowycz, w związku z katastrofą w Smoleńsku, ogłosił poniedziałek 12 kwietnia dniem żałoby narodowej na Ukrainie.

 

Źródła:

strona prezydenta
zik.com.ua
Ukraińska Prawda

niedziela, 14 marca 2010
Problem z bohaterami

 

Jak to w życiu, rzeczywistość nie jest czarno-biała. Owa szarość dotyczy także osób uznawanych za bohaterów. W przypadku nowego Bohatera Ukrainy, Stepana Bandery, widać to szczególnie. Ocena tej postaci zależy od narodowości. Dla dużej części Polaków jest on osobą skazaną na śmierć za zabójstwo ministra Pierackiego i inspiratorem zbrodni na Wołyniu. Dla wielu Ukraińców bohaterem narodowym, walczącym o wolną i niepodległą Ukrainę, zaś dla reszty obywateli Ukrainy jawi się on jako nacjonalista i zwykły bandyta. JNalezy postawić pytanie czy dane państwo może w oderwaniu od opinii innych państw honorować osoby, które w swoim życiu popełniły bądź były inspiratorami morderstw kryminalnych bądź o charakterze ludobójstwa? Z jednej strony niepodległy kraj sam kształtuje swoją politykę historyczną i czci osoby, które uważa za ważne dla swojej historii. Z drugiej strony istniejące ogólne zasady moralne wykluczają honorowanie osób splamionych krwią niewinnych. Jednak jakby się głębiej zastanowić, to każde państwo ma bohaterów, którzy są kontrowersyjni dla innych podmiotów prawa międzynarodowego. Nawet nasz ostatni bohater, Józef Kuraś, ps Ogień, dla Słowaków jest podejrzanym o dokonywanie zbrodni i grabieży na Orawie i Spiszu. Honorowany obecnie w Rosji Stalin, dla Polaków jest tylko dyktatorem, który wysłał na śmierć setki tysięcy naszych rodaków. Nawet Bismarck, jakże ceniony przez Niemców pierwszy premier zjednoczonych Niemiec, nam kojarzy się li tylko z Kulturkampf i wynaradawianiem.

Jednak uważam, iż oddawanie honorów Banderze w postaci nadania mu tytułu Bohatera Ukrainy jest niepotrzebnym doprowadzaniem do napięć na Ukrainie. Rozumiem, iż państwo to jako dość młode potrzebuje wzorców i bohaterów, tych z czasów komunistycznych odrzuca jako antyukraińskich. Jednak pomimo zagmatwanej historii najnowszej, władze Ukrainy nie powinny honorować osób zbyt jednoznacznie kojarzących się z mordami. Czyżby nie było innych godnych nadania tego tytułu osób? Petlura, Skoropadski, Hruszewski i wielu innych, tak jednoznacznie nie kojarzących się z cierpieniem niewinnych.

 

PS. [18.III.2010] Właśnie skojarzyłem, że w naszym hymnie uhonorowano hetmana koronnego Czarnieckiego, który ma na swym sumieniu pacyfikację  w 1664 roku ziem ukraińskich wchodzących w skład Korony. Pacyfikację w dosłownym znaczeniu: grabienie i palenie wsi, mordowanie każdego mieszkańca wsi niezależnie od płci, wieku, wyznania. Wystarczyło podejrzenie o kontakty z Rosją. Taktyka spalonej ziemi, dosłownie. Na jego rozkaz w Subotowie rozkopano grób Chmielnickiego i wyrzucono stamtąd zwłoki. Niezbyt bohaterskie zachowanie, a jednak uhonorowany w hymnie narodowym. Trochę to dwulicowe. Szkoda.

czwartek, 25 lutego 2010
Co z tą Ukrainą?


Czytając informacje dotyczące wyborów prezydenckich na Ukrainie w proukraińskiej Gazecie Wyborczej, takie pytanie ciśnie sie na usta czytelnikowi. Ano nic - odpowiadam. Będzie jak było, tylko lepiej. Polscy specjaliści od spraw ukraińskich cytowani przez tę gazetę wieszczyli nawet chaos i rozpad państwa!! Dziś mija drugi tydzień po wyborach. Wygrał Janukowycz, sztab wyborczy Tymoszenko wycofał skargę na łamanie prawa w trakcie II tury wyborów.  I wszystko jasne. Ten zły bohater wyborów z 2004 jest dla wielu Polaków ucieleśnieniem człowieka, który odda swój kraj na pastwę Rosji. Jednak tak być nie musi. Jakże to, można zapytać? Jest jedna różnica między Rosją a Ukrainą. Sprawa dotyczy oligarchów. Im dłużej Ukraina jest niezależna od Rosji, tym coraz mniej tęsknią bogaci przedsiębiorcy za wschodnim sąsiadem. Oni pamiętają jak Putin rozprawił się z rosyjskimi niepokornymi oligarchami. Tjurma albo dzielenie się bogactwem. A oni na Ukrainie się nie muszą dzielić z politykami. Dlatego w interesie Janukowycza i jego grupy jest współpracować z Rosją i UE. Taki balans. Dodatkowym smaczkiem jest to, że Tymoszenko jako prezydent Ukrainy bardziej by szła na pasku Moskwy niż Janukowycz jako premier. Tak uważam. Jako dzielna pani premier w zeszłym roku groziła Rosji i szybko pojechała do Moskwy podpisać niekorzystną umowę z Gazpromem. Trochę propagandy dla ludu, a i tak uczyniła co Moskwa chciała. Szkoda, że polscy politycy i specjaliści nie chcieli wspomnieć o tym, kiedy pisali, iż w interesie Polski jest wygrana Juszczenko albo Tymoszenko. Ja uważam, że nowy prezydent Ukrainy będzie lepszym partnerem do rozmów niż poprzedni. Teraz będzie można bez zadrażnień historycznych prowadzić sensowne rozmowy. Ostani rok na Ukrainie Juszczenko przygotowywał się do wyborów puszczając oko do zwolenników UPA i OUN w zachodniej Ukrainie. I to utrudniało Polsce próby prowadzenia rozmów na różne tematy. A tak, nowy prezydent nie ulega fascynacji organizacji, które krwawo zapisały się w historii Polski, a ich dokonania fatalnie zaciążyły na stosunkach polsko-ukraińskich. Janukowycz jako prezydent Ukrainy to też gwarant jedności terytorialnej tego państwa. Rosja na razie zaprzestanie podsycania roszczeń w sprawie zwrotu Krymu, bowiem nie chce wepchnąć swojego zachodniego sąsiada w ramiona NATO. A i wygrana polityka postrzeganego jako opcja prorosyjska nie oznacza automatycznie wasalizacji Ukrainy. Białoruś mimo, iż pozostaje w ZBiR-ze, konsekwetnie lawiruje i toczy spory z Rosją. Nawet nie chce uznać nowych państwek czyli Abchazji i Południowej Osetii. Świat nie jest taki czarno-biały jak go nam malują politycy.

Dodatkowo w trakcie tych wyborów media polskie pokazały jak rozumieją pojęcie demokratycznych wyborów na Ukrainie. Jak wygra kandydat przez nas postrzegany jako pozytywny, to jest demokracja, a jak nie, to jest już złamanie reguł idealnego systemu. Taka amerykanizacja życia politycznego, dotykająca coraz bardziej życia w Polsce. Brakowało jeszcze hasła "Prezydencie, prowadź na Kijów, bo tam naszych biją". Naszych w sensie pożądanych przez kandydatów czyli bohaterów pomarańczowej rewolucji z 2004 roku.


niedziela, 29 listopada 2009
Ksenia Simonowa

 

Wygrała ukraińską wersję znanego na całym świecie programu "Mam talent". Jej specjalnością jest rysowanie piaskiem. Niezwykłe. Przy muzyce rysując opowiada historię. Zaprezentuję jej występ z półfinału, kiedy zaprezentowała opowieść o małżeństwie w czasach drugiej wojny światowej. Tłumaczy to dlaczego widzowie mieli łzy w oczach. W wywiadzie, o którym piszę poniżej, Ksenia Simonowa ujawniła, iż ta wojenna opowieść była wpierw pokazana w jej rodzinnym mieście podczas obchodów Dnia Zwycięstwa trzem tysiącom weteranów z czasów Wojny Ojczyźnianej.

 

 

Udzieliła też wywiadu gazecie "Сегодня", z którego można się dowiedzieć, że ta urodzona w Eupatorii na Krymie pani psycholog, dzięki mężowi zainteresowała się ta sztuką. Jednak po urodzeniu syna zaprzestała prób z piaskiem. Dopiero jakiś czas później, kiedy syn podrósł, wróciła do tej sztuki. Z jakim skutkiem wiadomo. Zwyciężczyni programu potwierdziła gazecie, iż część wygranej przeznaczy na pomoc chorym dzieciom. Więcej szczegółów na stronie gazety "Сегодня".

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11