Zakładki:
Blogi o tematyce ukraińskiej
Dla ciała i duszy
Media on-line
Moje podróże z żoną
Polecam
Strony oficjalne Ukrainy
Strony związane z Ukrainą
Tego bloga linkują

niedziela, 14 marca 2010
Problem z bohaterami

 

Jak to w życiu, rzeczywistość nie jest czarno-biała. Owa szarość dotyczy także osób uznawanych za bohaterów. W przypadku nowego Bohatera Ukrainy, Stepana Bandery, widać to szczególnie. Ocena tej postaci zależy od narodowości. Dla dużej części Polaków jest on osobą skazaną na śmierć za zabójstwo ministra Pierackiego i inspiratorem zbrodni na Wołyniu. Dla wielu Ukraińców bohaterem narodowym, walczącym o wolną i niepodległą Ukrainę, zaś dla reszty obywateli Ukrainy jawi się on jako nacjonalista i zwykły bandyta. JNalezy postawić pytanie czy dane państwo może w oderwaniu od opinii innych państw honorować osoby, które w swoim życiu popełniły bądź były inspiratorami morderstw kryminalnych bądź o charakterze ludobójstwa? Z jednej strony niepodległy kraj sam kształtuje swoją politykę historyczną i czci osoby, które uważa za ważne dla swojej historii. Z drugiej strony istniejące ogólne zasady moralne wykluczają honorowanie osób splamionych krwią niewinnych. Jednak jakby się głębiej zastanowić, to każde państwo ma bohaterów, którzy są kontrowersyjni dla innych podmiotów prawa międzynarodowego. Nawet nasz ostatni bohater, Józef Kuraś, ps Ogień, dla Słowaków jest podejrzanym o dokonywanie zbrodni i grabieży na Orawie i Spiszu. Honorowany obecnie w Rosji Stalin, dla Polaków jest tylko dyktatorem, który wysłał na śmierć setki tysięcy naszych rodaków. Nawet Bismarck, jakże ceniony przez Niemców pierwszy premier zjednoczonych Niemiec, nam kojarzy się li tylko z Kulturkampf i wynaradawianiem.

Jednak uważam, iż oddawanie honorów Banderze w postaci nadania mu tytułu Bohatera Ukrainy jest niepotrzebnym doprowadzaniem do napięć na Ukrainie. Rozumiem, iż państwo to jako dość młode potrzebuje wzorców i bohaterów, tych z czasów komunistycznych odrzuca jako antyukraińskich. Jednak pomimo zagmatwanej historii najnowszej, władze Ukrainy nie powinny honorować osób zbyt jednoznacznie kojarzących się z mordami. Czyżby nie było innych godnych nadania tego tytułu osób? Petlura, Skoropadski, Hruszewski i wielu innych, tak jednoznacznie nie kojarzących się z cierpieniem niewinnych.

 

PS. [18.III.2010] Właśnie skojarzyłem, że w naszym hymnie uhonorowano hetmana koronnego Czarnieckiego, który ma na swym sumieniu pacyfikację  w 1664 roku ziem ukraińskich wchodzących w skład Korony. Pacyfikację w dosłownym znaczeniu: grabienie i palenie wsi, mordowanie każdego mieszkańca wsi niezależnie od płci, wieku, wyznania. Wystarczyło podejrzenie o kontakty z Rosją. Taktyka spalonej ziemi, dosłownie. Na jego rozkaz w Subotowie rozkopano grób Chmielnickiego i wyrzucono stamtąd zwłoki. Niezbyt bohaterskie zachowanie, a jednak uhonorowany w hymnie narodowym. Trochę to dwulicowe. Szkoda.