Zakładki:
Blogi o tematyce ukraińskiej
Dla ciała i duszy
Media on-line
Moje podróże z żoną
Polecam
Strony oficjalne Ukrainy
Strony związane z Ukrainą
Tego bloga linkują

sobota, 22 września 2007
Czy iść na wybory? - rady dla Ukraińców

 

Na Ukrainie, jak w Polsce, gorąco z uwagi na wcześniejsze wybory parlamentarne. 30 września to termin ostatecznej potyczki dla partii ukraińskich. W ukraińskim życiu politycznym można zauważyć wzrastającą niechęć obywateli do polityków oraz coraz niższą frekwencję. Tendencje znajome z Polski. Z zaciekawieniem przeczytałem artykuł Mychajły Dubyniańskiego pt. "Jest wybór. O niego warto się bić". Całość jest podzielona na 3 części zatytułowane: filozoficzna, matematyczna i obywatelska. W każdej z nich autor wysuwa argumenty za głosowaniem w wyborach. W części pierwszej nawołuje do głębszego zastanowienia się czy partia, na którą chcemy oddać głos faktycznie jest tego warta? Czy przypadkiem nie głosujemy na partię X z tego powodu, że faktycznie jesteśmy przeciw partii Y. Ponadto pokazuje, że nie ma jasnych kryteriów wyboru partii przez głosujących. Jeden stawia na program, inny na liderów, a inny głosuje na przekór. W części matematycznej możemy zaznajomić się z taktyką wyborczą. To znaczy, że nasz głos nawet oddany na partię, która nie weszła do parlamentu, może zmniejszyć szanse innych partii, szczególnie małych na przekroczenie progu wyborczego. Głosowanie na małe partie wcale nie oznacza głosu zmarnowanego, gdyż jest on brany do liczenia progu wyborczego. Część trzecia zawiera argumenty natury "obywatelskiej" czyli pójście na wybory to aktywność obywatelska skutkująca również podziałem mandatów w parlamencie, a co za tym idzie pośrednim wpływem na politykę. Bojkotujący wybory sami siebie skazują na izolację, gdyż partie nie biorą ich pod uwagę.

Wiele z tych argumentów przytoczonych w treści artykułu można spokojnie Polakom przedstawić, aby ich przekonywać do udziału w wyborach. Zmęczenie i narzekanie na mizerię polityczną można okazać w postaci bojkotu i co za tym idzie brakiem realnych zmian albo głosowaniem za innymi partiami w celu zmiany sytuacji. Owszem, nie zawsze to wskazana przez nas partia wygra, ale lepsze oddanie głosu i niż narzekanie i oczekiwanie na zmiany, w które sami tak naprawdę nie wierzymy. Nawyk obywatelskiej postawy czyli udziałuw wyborach jest ważny, gdyż pokazuje rządzącym, że społeczeństwo jest świadome swych praw i będzie w razie potrzeby reagować.

Pamiętajmy o tym i Ukraińcy i Polacy.

wtorek, 11 września 2007
Czarna dziura na granicy

 

Rzecznik Praw Obywatelskich Jan Kochanowski oraz Pełnomocnik Rady Najwyższej Ukrainy ds Praw Człowieka Nina Karpaczowa odwiedzili przejście graniczne w Medyce i zaznajomili się z panującymi tam warunkami (tu:). Były dla nich szokujące. Wystosowali apel do rządów obu krajów o poprawe sytuacji. No cóż, przynajmniej wreszcie się dowiedzieli przedstawiciele władz jak to jest na granicy. W kontekście wspólnej organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012 konieczne są szybkie, bardzo szybkie zmiany. Czy ombudsmani Polski i Ukrainy zastanowili się dlaczego tak dużo osób zajmuje się przemytem?? Cóż z tego, że bezrobocie spada, a ofert pracy jest coraz więcej. Nikt nie patrzy w jakich regionach kraju nie brakuje pracy, a w jakich bezrobocie wciąż jest duże. Średnia arytmetyczna tylko zaciemnia. Ktoś powie, że można za pracą się przenieść. Aby ściągnąć rodzinę na nowe miejsce zamieszkania i żyć godziwie, należałoby być fachowcem bo mimo wielkich szumów, pensje aż tak wysokie nie są. Lepiej byłoby tworzyć nowe miejsca pracy wzdłuż granicy. Jest to o tyle trudne, że dotychczasowe rządy włącznie z Marcinkiewiczem i Kaczyńskim nie chciały zbudowac autostrady A4 do granicy. Gdyby nie Euro 2012, to odcinek podkarpacki kończyłby się koło Rzeszowa i zostałby oddany gdzieś w 2025r. A że jest to możliwe, wystarczy popatrzeć na tempo budowy 20 km Kraków-Szarów. Również po stronie ukraińskiej powinno zmienić się nastawienie do zachodniej części kraju. Widać, że dotychczas rządzący ukraińscy politycy woleli inwestować we wscodnią i centralną część kraju. Zachód pozostał pozostawiony samemu sobie. Wjazd na Ukrainę przypomina wjazd do Polski od zachodu. Drogi katastrofalne, miasteczka nie do końca odremontowane, marazm.

Samo traktowanie polskich obywateli przez polskich pograniczników to zgroza. Na własnej skórze wielokrotnie się o tym przekonałem. Podejrzewanie każdego Polaka o bycie przemytnikiem trąci schizofrenią. Jeśli tam pracujący stale widzi te same osoby przechodzące przez granicę wielokrotnie, to powinien nauczyć się rozróżniać turystów. Dodatkowo brak innych przejść granicznych pieszych powoduje duże nagromadzenie "mrówek". Co prawda podobno ma być planowane otwarcie 4 nowych przejść granicznych, ale nie wiem czy to będą tylko samochodowe czy też do przejścia na pieszo. Tajemnica państwowa.

piątek, 07 września 2007
W Symferopolu powstanie pomnik ofiar OUN-UPA

 

Symferopolska rada miejska poczyniła pierwsze kroki w celu budowy pomnika ofiar OUN-UPA. Upamiętnieni mają zostać radzieccy obywatele, którzy zginęli z rąk w/w ukraińskiej organizacji - taką informację można wyczytać w tygodniku "Korespodent". Miejsce postawienia pomnika jest trochę dziwne, gdyż na Krymie OUN-UPA nie działało. Raczej jest to kolejne prowokacyjne zachowanie niektórych krymskich samorządowców wobec Kijowa. Ich marzenia o powrocie półwyspu w objęcia Rosji są trochę mgliste i raczej niemożliwe. Rosja dobrze o tym wie, ale lubi podgrzewać nastroje antyukraińskie na Krymie. Władze ukraińskie nie zabraniają postawienia tego pomnika, co przy próbach wybielania i przemilczania działań UPA w czasie wojny na terenach obecnej Ukrainy, może część czytelników dziwić. Ale taka jest demokracja.
 
Jeszcze jedno przyszło mnie na myśl. Czy pomnik ten będzie upamiętniał Polaków zamordowanych na Wołyniu? Wedle propagandy sowieckiej byli oni obywatelami Związku Radzieckiego. Po zajęciu zachodniej Ukrainy i właczeniu jej w skład USSR automatycznie wszyscy mieszkańcy dostali obywatelstwo radzieckie. Chichot historii. Komuniści upamiętniają zamordowanych Polaków na Wołyniu, mimo iż sami ich osadzali w łagrach i mordowali.