Zakładki:
Blogi o tematyce ukraińskiej
Dla ciała i duszy
Media on-line
Moje podróże z żoną
Polecam
Strony oficjalne Ukrainy
Strony związane z Ukrainą
Tego bloga linkują

czwartek, 03 stycznia 2008
Burzenie cerkwi w II Rzeczypospolitej czyli ...

Jak cudownym państwem dla mniejszości etnicznych i wyznaniowych było odrodzone państwo polskie, a te okazały się niewdzięczne i były nastawione antypaństwowo i antypolsko.

 

Tytuł długaśny, ale w pełni oddaje wyobrażenia wielu Polaków o cudownym państwie polskim w okresie międzywojennym. Państwie, które było dobre dla każdego obywatela niezależnie od wiary, pochodzenia i statusu społecznego. Jednak to sielanka ma drugie dno - obraz pełen złości, nienawiści i bezprawia. Tak można opisać działanie państwa polskiego, które za pomocą wojska polskiego (tego sławetnego rycerskiego, co to by muchy nie skrzywdziło i było grzeczne dla każdego, tym bardziej dla ludności cywilnej) burzyło i rozbierało cerkwie prawosławne, wbrew konstytucji i prawu (potwierdzone wyrokiem sądowym Sądu Okręgowego w Zamościu). W imię polonizacji i katolicyzacji mieszkańców Lubelszczyzny i Chełmszczyzny. To było największa głupota władz polskich za cichym przyzwoleniem hierarchów katolickich (wielu grekokatolików zmieniało wiarę na prawosławną, co irytowało Kościół Katolicki w Polsce). Na rok przed wojną, w trudnej sytuacji geopolitycznej, mając już podobne eksperymenty tj. zamykanie szkół ukraińskich na początku lat trzydziestych i protestami ludności ukraińskiej, postanowiono jeszcze raz zaognić stosunki polsko-ukraińskie. To zostało zapamiętane i przekazane innym, jako wizerunek Polaka-katolika, który nienawidzi braci Słowian. Medialnie wykorzystały to środowiska nam nieprzyjazne czyli Niemcy hitlerowskie, ukraińskie środowiska emigracyjne w USA i Kanadzie. Utrwalono obraz Polski jako kraju barbarzyńskiego i niegodnego istnieć. Nic dziwnego, że kiedy wkraczała Armia Czerwona na tereny wschodniej II RP, to Białorusini i Ukraińcy witali ich jako wyzwolicieli. Nie wiedzieli jaka jest prawdziwa sytuacja w republikach radzieckich. Kiedy się poznali na tych wyzwolicielach, to wkraczający Niemcy byli witani jako ci, którzy ujmą się za Ukraińcami. Ale i tu nastąpiło rozczarowanie. Więc pozostała jedynie droga siły i rozlewu krwi (dla Ukraińców, Białorusini nie doprowadzili do mordów na Polakach, mimo iż też mieli z nami na pieńku). Gdyby nie nonsesowne zaognianie stosunków z Ukraińcami, to rzeź na Wołyniu miała by mniejszy wymiar. Tam Ukraińcy pamiętali jak wojsko polskie obchodziło się z ich krajanami, jak walczono z ukraińską tożsamością narodową. Na nic się zdał heroiczny bój atamana Petlury i jego żołnierzy o wolną Ukrainę u boku niepodległej Polski. Jednym ruchem skreślono możliwość pojedniania się. Warto zacytować jeden ustęp z artykułu, będący zapowiedzią tego, co się stało potem na Wołyniu:

"Tadeusz Chrzanowski po czterdziestu trzech latach od tamtych wydarzeń wspominał: I z tamtego czasu też zachowałem taką kliszę: ojca purpurowego na twarzy i krzyczącego, choć nie wolno było mu się denerwować, bo miał ciężką chorobę serca, ale wtedy to właśnie krzyczał, krzyczał na rząd, na Sławoja i na Mościckiego i nawet na Rydza, chociaż mnie uczono w szkole, że oni są mądrzy i dobrzy, więc przerażony słuchałem, jak przepowiadał, że nas kiedyś Rusini wyrżną, bez cienia litości, że nam tego nigdy nie wybaczą; [...] Baby wiejskie zbiegły się w swych sutych spódnicach i chustach i jak kokosze starały się sobą osłonić i tymi chustami, owe drewniane świątynki, piękne, choć bidniutkie, ale wówczas przyjeżdżała straż pożarna i rozpędzała je strumieniami wody. [...] Sikawki „fajermanów" przyczyniły się do rozniecenia tysięcy owych „czerwonych kurów", które rozświetlały ostatnie noce spędzone przeze mnie w rodzinnym domu"

Niech to będzie ku przestrodze - "Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie".

Wpis oparty na podstawie artykułu dr. Pawła Boreckiego (cerkiew.pl, racjonalista.pl, lublin.cerkiew.pl). Tam można pooglądać zdjęcia zburzonych cerkwi. 

piątek, 07 grudnia 2007
Babcia Paraska symbolem pomarańczowej rewolucji

 

Nie tylko młodzi się zajmują rewolucjami czy demonstracjami. Paraska Koroliuk, pomarańczowa babci, to przykład wykazywania inicjatywy do zmiany sytuacji przez osoby w starszym wieku. Jedna uważają ją za bohaterkę, inna za wariatkę. Jednak to dzięki jej znajomościom z poznanymi politykami na Majdanie, jej rodzinna wieś ma gaz i funkcjonuje tu jedyny zakład pracy. Może trochę to podejście komunistyczne, ale inaczej na razie nie da się w tamtych warunkach. Potrafiła również jeździć do prezydenta Juszczenki i namawiać go do pojednania się z żelazną Julią. Jednak z upływem czasu, coraz mniej polityków z pomarańczowego obozu chce się z nią spotykać i przyznawać do znajomości. Więc babcia teraz w czasie wyborów parlamentarnych agitowała za partiami z "obozu Pomarańczowych" (więcej w "Rzeczpospolitej").

Okazuje się, że jednak polskie media są mocno opóźnione w informowaniu o tej aktywnej kobiecie. Artykuły anglojęzyczne z "The Ukrainian Weekly" (niestety wersja z archiwum) oraz z "Ukrainska Pravda" pochodzą z 2005 roku. Okazuje się, że na odwiecznym śmietnisku z filmami czyli youtube można spokojnie znaleźć wiele materiałów z panią Koroliuk jako bohaterką, w tym jej pretensje do pierwszego prezydenta Ukrainy Leonida Krawczuka. Zapraszam do oglądnięcia.

 

 
Babcia Paraska na Majdanie, 22.XI.2006r.

 

 

 Akcja na Majdanie czyli wylewanie żalów wobec Leonida Krawczuka


 
Babcia rozmawia o swoich przekonaniach z niebieskimi cz.1.

 

 

Babcia rozmawia o swoich przekonaniach z niebieskimi cz.2.

 

 

czwartek, 29 listopada 2007
Słowiańska sztuka walki

 

Hopak to ukraiński taniec ludowy. Kroki tego tańca w połączeniu z bronią dały sztukę walki znaną jako "bojowy hopak" (więcej informacji tu). Ponieważ ta sztuka walki bazuje na tradycjach kozackich, nie należy dziwić się, że uczą zastosowania sierpa czy cepa jako broni. Wszak czerń kozacka nie była bogata i walczyła dawniej głównie najbardziej dostępną bronią czyli chłopskimi narzędziami.
Jak zwykle przy sztukach walki, większość ćwiczących to mężczyźni, zrzeszonych w organizacji Bojowyj Hopak, ale istnieje również stowarzyszenie przeznaczonego dla dziewcząt pragnących ćwiczyć tę sztukę walki - Asgarda. "Przekrój" zainteresował się tym ciekawym tematem i ukazał się artykuł o dziewczynach uprawiających tę sztukę walki i mających specyficzne podejście do życia. Na stronach "Prz" artykuł ten jest niedostępny, jednak udało mnie się znaleźć ten artykuł w przepastnych zasobach internetu na ukraińskiej stronie.

 

 

Trening bojowego hopaka, przy okazji możemy zobaczyć

 

Wideoklip grupy Tartak pt. "Nasze lato" propagujący Bojowego Hopaka oraz ukazujący korzyści z jego nauki w starciu z rzezimieszkami ;-)

 

Dla początkujących lub nie chcących się bić istnieje też specjalna wersja aerobiku czyli hopakrobik

 

piątek, 23 listopada 2007
Zapal świeczkę ku pamięci ofiar Hołodomoru

 

 

holodomor - cena życia

 

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wyznaczył ostatnią sobotę listopada jako symboliczną datę uczczenia milionów ofiar ludobójstwa dokonanego na Ukraińcach, Polakach, Rosjanach, Białorusinach mieszkających na terenie Ukrainy będącej pod administracją radziecką. Osoby chcące upamiętnić tych ludzi zagłodzonych przez nieludzki system, powinny zapalić świeczki bądź znicze w oknach w sobotę.

Przyłączam się do apelu Związku Ukraińców w Polsce oraz Cerkwi Greckokatolickiej w Polsce, aby uczcić ofiary Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-1933. Można również zapalić wirtualny znicz na stronie Eparchii Wrocławsko-Gdańskiej. Z tej okazji mniejszość ukraińska zorganizowała w Warszawie Koncert Requiem w Kościele Ewangelicko-Augsburskim przy placu Małachowskiego, rozpoczęcie o godz. 16. Koncert ten jest częścią Dni Pamięci Ofiar, które rozpoczęły się z dniem dzisiejszym. O innych uroczystościach możemy dowiedzieć się z plakatu.

O Wielkim Głodzie pisałem w maju (link). W tej notce można pooglądać dwa filmy o tamtych czasach. Ponadto w sieci znajduje się strona poświęcona ofiarom Hołodomoru z województwa charkowskiego, a na blogu Arsena Awakowa, wojewody charkowskiego, można zapoznać się z dokumentami, listami i zdjęciami z tamtego czasu.

 

poniedziałek, 19 listopada 2007
Muzyczne rozgrzewanie zimy

 

Za oknem zimno, śnieg i mróz. Człowiek tęskni do letnich miesięcy, gdyż wybrałby się znów na wyjazd do wschodnich sąsiadów. Jak wiadomo, na jesienno-zimowe smutki najlepsza jest radosna muzyka, a skoro to blog o Ukrainie, no to poszukałem na Youtube ukraińskich rozgrzewających utworów. Wybór jest od Sasa do lasa, ale co tam. Ważne aby się oderwać od tego co się dzieje za oknem. Zapraszam do posłuchania i pooglądania.

 

 

Piosenka pt. "Na weselu sobie poszalałam"

 

25 Łemkowska Watra w Zdyni k. Gorlic

 

 
TNMK - "Wiwat Ukraina"

 

sobota, 17 listopada 2007
Z życia pomarańczowej i niebieskiej elity

Kiedy trwała pomarańczowa rewolucja na Ukrainie, polskie media przedstawiały polityków opozycji jako tych dobrych, prozachodnich, nieskalanych złem jakim nasiąknięte były partie rządzące wówczas, w tym Partia Regionów Janukowycza. Ten idealistyczny opis trwa do dzisiaj, szczególnie w korespondencjach dotyczących prezydenta Juszczenki. Tymczasem prawda jest inna, mniej romantyczna. Mało kto wie i chce pamiętać, że Juszczenko był premierem Ukrainy i prezesem Narodowego Banku Ukrainy. Powołany został przez ówczesnego prezydenta Kuczmę i przez niego został zdymisjonowany. Nie był więc politykiem spoza tego zamkniętego kręgu, tylko jego współuczestnikiem. Teraz też u naszego sąsiada rządzą oligarchowie i nieważne, że prezydentem jest Juszczenko, a premierem być może zostanie po raz kolejny Tymoszenko. Po prostu jedni oligarchowie wspierają "niebieskich", drudzy "pomarańczowych". Dowód? Proszę. Obecnie z prezydentem Ukrainy związany jest Petro Poroszenko, zwany"królem czekolady". Jego majątek wyceniany jest na 500-750 milionów dolarów, zajmujący 18 miejsce najbogatszych ludzi Ukrainy. Za wsparcie finansowe oligarchowie oczekują odpowiedniej ceny, więc często media ukraińskie ujawniają różne przekręty czy fakty obejścia lub naginania prawa dla tych ludzi. Na portalu gazety "Ukraińska Prawda" znalazłem artykuł o wspomnianym wyżej Poroszence. Poczytać sobie można w nim, jak ów pan wybudował sobie rezydencję (a i pooglądać - artykuł pravda.com.ua), w jaki sposób wszedł w posiadanie ośrodka wypoczynkego "Czajka", na terenie którego kończy budowanie rezydencji dla swojej rodziny. Oficjalnie mówi się o kupnie tego ośrodka za rynkową cenę, ale to wersja oficjalna przedstawiona przez syna Petra Poroszenki.
 
Tak więc oligarchowie z obu stron tak naprawdę są tacy sami, umaczani w nielegalne często interesy, kupno państwowych firm czy ośrodków za niewielkie pieniądze. Nie ma różnicy pomiędzy nimi, dla nich nie liczy się demokracja z jej wolnościami, obowiązkami i prawami. Podobnie jest z ukraińskimi politykami. W razie potrzeby stroją się w piórka prorosyjskie czy proeuropejskie, ale tak naprawdę są proukraińscy, jedynie tutaj mogą sobie rządzić jak chcą. Nawet Janukowycz, który mógł spokojnie po przegranych wyborach prezydenckich wyjechać do Rosji, został na Ukrainie.
 
Dla chętnych zamieszczam również linka do artykułu o życiu niebieskiej elity, również ze zdjęciami z portalu pravda.com.ua.
pałac Poroszenki

rezydencja Poroszenki pod Kijowem, na terenie ośrodka wypoczynkowego "Czajka"

 

rezydencja Janukowycza
rezydencja Janukowycza pod Jałtą

 

środa, 31 października 2007
Uczniowie Goebbelsa w Rosji i w Polsce

 

Tytuł dosyć prowokujący, ale oto chodzi. Powoli chyba się radykalizuję w walce z głupotą i bezmyślnością.

 


 

Ilekroć widzę powyższe zdjęcie będące jakoby dowodem na zbrodnie UPA na Wołyniu, zawsze mnie przychodzi na myśl Goebbelsa "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą." (Wikicytaty).

Mimo iż, jednoznacznie zostało już wyjaśnione pochodzenie tego zdjęcia (link do wpisu traktującego o tym), jednak w Polsce i w Rosji ciągle jest ono przykładem bestialstwa UPA (przykładowa strona polska oraz strona EZM ). Jako czarny humor traktuję bycie w pierwszym szeregu wśród oskarżycieli Ukrainy o fetowanie zbrodniarzy z UPA Polaków oraz organizacji EZM. Jak to jest możliwe, że osoby, które utraciły rodziny i majątek wskutek również działalności imperializmu radzieckiego czy chcące przypominać innym tę tragedię (co akurat jest chwalebne), potrafią ramię w ramię stać z tymi, którzy wychwalają imperializm rosyjski i radziecki oraz nawołują do powrotu Rosji na tę ścieżkę. Przecież po Ukrainie w tej polityce kolejnym łupem będzie Polska. Zaiste klasyczna tragedia grecka. Na pewno nie ułatwia polityka władz Ukrainy ubrązawiania OUN i UPA za działalność w czasie II wojny światowej. Szczególnie wymowne dla wielu jest skrywanie metod jakimi posługiwały się te organizacje do 1944r. Nic dziwnego, każdy kraj próbuje skrywać mroczne zakręty swojej historii. Jednak bez niepodległej Ukrainy nad Polską będzie wisieć zagrożenie ze strony Rosji imeprialnej.
Na marginesie w tej całej awanturze EZM z Ukrainą do użycia weszły nowe metody walki propagandowej - blokowanie stron antagonistów (info z blogu Narodowaantifa).

 

niedziela, 28 października 2007
Czy każdy wybryk chuligański na Ukrainie jest sterowany przez Kreml??

Wreszcie udało się uzyskać dostęp do internetu, w tym jakby się zdawało cywilizowanym miejscu - w Niemczech. Oczekiwanie 2 tygodni po podpisaniu umowy to trochę jednak za długo na XXI wiek, przynajmniej dla mnie. Koniec narzekań, czas wziąć się do pracy.

W międzyczasie znany pan Wacław Radziwinowicz popełnił kolejny artykuł ("Antyukraiński wandalizm sterowany z Moskwy"), gdzie znów o całe zło oskarża władze rosyjskie. Tym razem chodziło o wybryk mało znanej w naszej części Europy organizacji EZM czyli Euroazjatycki Związek Młodzieży. Akt wandalizmu dokonany na szczycie góry Howerli, dla Ukraińców ta góra to symbol ich niepodległości, jest dla autora artykułu przykładem ingerencji Moskwy w sprawy Ukrainy. Mocna teza, tym bardziej, że nie podał żadnych dowodów na potwierdzenie swojego założenia. Poszukałem za to ja po gazetach ukraińskich i znalazłem dwa artykuły (pravda.com.ua i kommersant.ua), gdzie nie ma ani słowa o inspirowaniu tej organizacji przez władze rosyjskie!! Jest tylko zdanie o sterowaniu akcją z terytorium Rosyjskiej Federacji, co można rozumieć dwojako. Albo jako podżeganie do akcji i jej nadzorowanie przez władze rosyjskie albo jako kierowanie akcją przez władze EZM, będące na terytorium RF. Za tym drugim stanowiskiem przemawia krok władz ukraińskich, które przewodniczących EZM wpisały na listę osób persona non grata na Ukrainie. Tyle. Nic więcej ukraińscy dziennikarze nie piszą, bo nie ma dowodów na tym etapie śledztwa. A wymyślanie powiązań dalszych to już jest fantastyka, a nie dziennikarstwo.

Dodatkowo pan Radziwinowicz pominął w swoim artykule wypowiedź strony drugiej czyli EZM. Powinien wg mnie to uczynić z racji dziennikarskiej dociekliwości i ukazania czytelnikowi argumentów drugiej strony. Dopiero lektura ukraińskich gazet pozwala nam na zapoznanie się ze stanowiskiem rosyjskiej organizacji. Oficjalnie według nich czyn ten dokonany przez 3 ukraińskich obywateli w związku z przyznaniem rozporządzeniem przez prezydenta Juszczenkę tytułu "Bohatera Ukrainy" Romanowi Szuchewiczowi, ostatniemu dowódcy UPA. Dosyć naciągane i mało prawdopodobne. Ale niech im będzie. Kłamać nie zakazano. Ktokolwiek by to nie uczynił, ukraińscy obywatele czy też Ukrainiec i dwóch Rosjan, takie chuligańskie wybryki muszą być ścigane, tym bardziej, że chodziło o ukraińskie symbole narodowe. Szkoda, że pan Radziwinowicz kolejny raz pokazuje, że jego antyrosyjskie nastawienie mocnym piętnem odbija się w jego atykułach. Sytuacja na Ukrainie jest na tyle skomplikowana, że nie można opisywać ją jako świat czarno-biały. A tak czyni dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Dla zainteresowanych kawałek chuligańskiej akcji niszczenia symboli ukraińskich nagrany przez jednego z uczestników oraz zdjęcia do pooglądania na tej stronie.

 

 

wtorek, 02 października 2007
Przerwa
Z uwagi na zmianę miejsca zamieszkania informuję, że w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch nie będzie wpisów.
sobota, 22 września 2007
Czy iść na wybory? - rady dla Ukraińców

 

Na Ukrainie, jak w Polsce, gorąco z uwagi na wcześniejsze wybory parlamentarne. 30 września to termin ostatecznej potyczki dla partii ukraińskich. W ukraińskim życiu politycznym można zauważyć wzrastającą niechęć obywateli do polityków oraz coraz niższą frekwencję. Tendencje znajome z Polski. Z zaciekawieniem przeczytałem artykuł Mychajły Dubyniańskiego pt. "Jest wybór. O niego warto się bić". Całość jest podzielona na 3 części zatytułowane: filozoficzna, matematyczna i obywatelska. W każdej z nich autor wysuwa argumenty za głosowaniem w wyborach. W części pierwszej nawołuje do głębszego zastanowienia się czy partia, na którą chcemy oddać głos faktycznie jest tego warta? Czy przypadkiem nie głosujemy na partię X z tego powodu, że faktycznie jesteśmy przeciw partii Y. Ponadto pokazuje, że nie ma jasnych kryteriów wyboru partii przez głosujących. Jeden stawia na program, inny na liderów, a inny głosuje na przekór. W części matematycznej możemy zaznajomić się z taktyką wyborczą. To znaczy, że nasz głos nawet oddany na partię, która nie weszła do parlamentu, może zmniejszyć szanse innych partii, szczególnie małych na przekroczenie progu wyborczego. Głosowanie na małe partie wcale nie oznacza głosu zmarnowanego, gdyż jest on brany do liczenia progu wyborczego. Część trzecia zawiera argumenty natury "obywatelskiej" czyli pójście na wybory to aktywność obywatelska skutkująca również podziałem mandatów w parlamencie, a co za tym idzie pośrednim wpływem na politykę. Bojkotujący wybory sami siebie skazują na izolację, gdyż partie nie biorą ich pod uwagę.

Wiele z tych argumentów przytoczonych w treści artykułu można spokojnie Polakom przedstawić, aby ich przekonywać do udziału w wyborach. Zmęczenie i narzekanie na mizerię polityczną można okazać w postaci bojkotu i co za tym idzie brakiem realnych zmian albo głosowaniem za innymi partiami w celu zmiany sytuacji. Owszem, nie zawsze to wskazana przez nas partia wygra, ale lepsze oddanie głosu i niż narzekanie i oczekiwanie na zmiany, w które sami tak naprawdę nie wierzymy. Nawyk obywatelskiej postawy czyli udziałuw wyborach jest ważny, gdyż pokazuje rządzącym, że społeczeństwo jest świadome swych praw i będzie w razie potrzeby reagować.

Pamiętajmy o tym i Ukraińcy i Polacy.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11